Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na spawcza? Kurs edukacyjny!

CUDOTWÓRCY: PRAGNIENIE, WIARA, OCZEKIWANIE CZ. II

Najpierw zacząłem chodzić. Wkrótce nie musiałem już nosić specjalnych ochraniaczy ortopedycznych na nogach i na rękach. Słyszałem i mówiłem coraz lepiej. Lekarze przewidywali, że prawdopodobnie całkowicie stracę wzrok. Kiedy jednak zacząłem się wprowadzać w stan alfa trzy lub cztery razy dziennie, mój wzrok się polepszył. W początkach 1980 roku mogłem na stałe porzucić zakład, w którym przebywałem.

Parę miesięcy później ciotka powiedziała mi o kursie metody Silvy sugerując, że mi to może pomóc. Nie wiedziała jak bardzo mi już do tej pory pomogło. W grudniu 1980 roku poszedłem na kurs.

Kurs okazał się jeszcze większą pomocą. Moje zdrowie poprawiło się jeszcze bardziej. W 1981 przestałem nosić okulary i teraz mam wzrok 20/20 i cieszę się doskonałym zdrowiem. W roku 1982 zdałem eksternistyczny egzamin maturalny myląc się tylko przy jednym pytaniu z trygonometrii i to tylko dlatego, iż nie zaprogramowałem sobie tego zagadnienia jako potencjalnego problemu.

Innym kłopotem był fakt, że w tym czasie musiałem kupować po dwie pary butów. Działo się tak, ponieważ moja lewa i prawa stopa znacznie się różniły rozmiarem. Zaprogramowałem więc, że z początkiem następnego (1983) roku moje obydwie stopy będą takie same. W ciągu kilku miesięcy moja jedna stopa urosła trzy numery, w stosunku do drugiej.

Z przeszłości pozostało mi jeszcze tylko nieznaczne utykanie. To też powinno zniknąć, gdyż jest to mój projekt na rok następny. Mój sukces nie jest żadnym „cudem” i nie dokonałem tego, ponieważ mam jakieś specjalne zdolności. Wierzę, że każdy może zrobić to samo. Potrzebna jest tylko wiara, metoda Silvy i praca. ’ ’

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.