Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na spawcza? Kurs edukacyjny!

Nadzorca – rys osobowościowy

Nadzorca (mężczyzna lub kobieta) ma w swoim umyśle ostry, wyraźny obraz świata. Cokolwiek słyszy, widzi bądź doświadcza, natychmiast opatruje jednoznaczną etykietką jako dobre albo złe, prawidłowe albo nieprawidłowe. Nadzorcy zdecydowali już raz i na zawsze, do jakich kategorii przynależą poszczególne przedmioty i co jest co. Nadzorca nie zawraca sobie głowy odcieniami szarości pomiędzy czarnym i białym.

Obdarzony gromkim głosem, nadzorca wyrusza, aby głosić dobrą nowinę. Czy chcesz tego słuchać, czy nie, nadzorca przedstawi ci swoje zdanie na dany temat. Jeżeli byłeś kiedyś w szpitalu, przypomnisz sobie z łatwością tę pielęgniarkę-wodza, wkraczającą do twojej sali o piątej rano, aby zmierzyć ci temperaturę, z okrzykiem na ustach: „Jesteśmy leniuszkami! Jeszcze śpimy! Proszę, panie Winterbottom, otwieramy buzię!” A jeżeli przyjdzie ci ochota dowiedzieć się, co to za nowe tabletki właśnie połknąłeś, popatrzy na ciebie z wyrzutem i rzeknie: „Musimy teraz stosować się do zaleceń lekarza, czyż nie, panie Winterbottom?” Innymi słowy, ona kładzie ciebie na właściwym miejscu, albowiem, zgodnie z jej instrukcją, pacjentowi nie wolno kwestionować władzy lekarza (czyli jej), a to właśnie przed chwilą usiłowałeś uczynić.

Zauważ też owo regularne używanie słowa „my” zamiast „ty”. Nie jesteś już osobą samodzielną i, jakkolwiek by było, pielęgniarka wie lepiej, a więc bierze cię pod swoje macierzyńskie, a raczej wściekle patriarchalne skrzydła, wchłaniając w siebie twoją osobę. Tak rodzi się „my”.

Słowa krytyki wypowiadane przez nadzorców docierają do nas z wielkim trudem i nie zawsze odnoszą pożądany skutek. Choć mogą oni mieć całkiem dobre pomysły, to zazwyczaj odrzuca się ich sugestie jedynie z powodu sposobu ich podawania.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.