Niesłuszność podstawowych założeń hipotezy Morozowa

Po Rewolucji Październikowej został on członkiem Akademii Nauk ZSRR i wtedy to właśnie rozpoczął pracę nad ogromnym dziełem, zatytułowanym Chrystus. Siedem tomów tej księgi – każdy o objętości ckoło tysiąca stron – zdążyło jeszcze ukazać się w druku, dwa pozostałe do dziś znajdują się w rękopisie. Ich nadrzędnym celem było przekonanie czytelników, że dzieje ludzkości znane nam są dokładnie jedynie od momentu wynalezienia druku, tj. mniej więcej od X\ wieku. Wszystko zaś, co wiemy o cywilizacjach wcześ-niejszych – Rzymie, Grecji, Egipcie – to nic innego, jak zbiór baśni i legend o beznadziejnie poplątanej i zafałszowanej chronologii. Tak więc np., zdaniem autora, zarówno piramidy egipskie, jak i rzymskie Colosseum oraz Partenon w Atenach zbudowane zostały w V wieku n.e. Podobnie i cały dorobek literacki, historyczny i filozoficzny starożytności uznany tu został za późniejsze, głównie średniowieczne, falsyfikaty. Czytelnik zapewne powie w tym miejscu „bzdura” – i będzie miał rację – jeżeli jednak zapoznałby się wcześniej z treścią któregokolwiek z tych tomów, niewykluczone, że ugiąłby się pod ciężarem zgromadzonych tam nadzwyczaj starannie materiałów dowodowych, w każdym zaś razie swój sąd sformułowałby w sposób znacznie mniej kategoryczny.

W dzisiejszych czasach niesłuszność podstawowych założeń hipotezy Morozowa jest całkiem oczywista, na-uka bowiem dysponuje już zupełnie obiektywną metodą ustalania wieku dowolnego przedmiotu pochodzenia organicznego. Wyniki tych badań niejednokrotnie przy-znały rację tym, którzy historię ludzkości mierzą wieloma tysiącleciami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *