Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na spawcza? Kurs edukacyjny!

Określanie zbioru użytkowników

Pokusa ta występuje szczególnie silnie przy pracach nad produktami przeznaczonymi na rynek masowy, które istnieją i ewoluują w ciągu wielu generacji. Miliony klientów pragną setek funkcji: każde żądanie czegoś jest samo z siebie dowodem, że „rynek tego pragnie”. Często architekt pierwszej wersji systemu przechodzi do innych prac przynoszących większą sławę, a jego dzieło (architektura systemu) zostaje w rękach ludzi o mniejszym doświadczeniu w uwzględnianiu nadrzędnego interesu użytkownika w rozsądny sposób. Recenzent Word 6.0 Microsoftu pisze: „Word 6.0 obejmuje nowe funkcje: nowa uaktualniona wersja działa wolniej, bo jest dodatkowo obciążona … Word 6.0 jest duży i powolny”. Zauważa z ubolewaniem, że Word 6.0 potrzebuje 4 MB RAM, i stwierdza dalej, że bogactwo dodatkowych funkcji oznacza, iż „nawet Macintosh IIfx z trudem radzi sobie z Wordem 6.0″2.

Określanie zbioru użytkowników. Im zbiór użytkowników jest większy i im bardziej amorficzny, tym bardziej konieczne staje wyraźne określenie go, jeśli ma się osiągnąć koncepcyjną jednorodność produktu. Każdy z członków zespołu projektowego z pewnością ma własne wyobrażenia o domniemanych użytkownikach, a każde z nich jest inne. Ponieważ architekt – świadomie lub nieświadomie – uwzględnia przy podejmowaniu decyzji architektonicznych swój obraz użytkownika, należy dążyć w zespole do ustalenia jednego, wspólnego obrazu. Należy w tym celu spisać cechy użytkowników, a w tym:

– kim są,

– czego potrzebują,

– co według nich jest im potrzebne,

– czego chcą.

Syndrom drugiego systemu w życiu

W odniesieniu do dowolnego produktu programowego wszystkie cechy zbioru użytkowników mają w istocie rozkład o wielu możliwych wartościach, z których każda ma własną częstość występowania. W jaki sposób architekt ma ustalić tę częstość? Ankietowanie takiej źle zdefiniowanej populacji jest zamierzeniem wątpliwym i kosztownym3. Z biegiem lat doszedłem do przekonania, że architekt powinien odgadnąć, albo – jeżeli Czytelnik woli – zasugerować pełny zbiór cech i wartości wraz z częstością ich występowania, żeby dojść do wyczerpującego, jasnego i wspólnego opisu zbioru użytkowników.

Z tej „mało prawdopodobnej” procedury wynika wiele korzyści. Po pierwsze proces starannego odgadywania częstości występowania cech spowoduje, że architekt gruntownie zastanowi się nad definicją oczekiwanego zbioru użytkowników. Po drugie, dojdzie do dyskusji w zespole na temat tych cech, dzięki czemu wszyscy zdadzą sobie sprawę z różnic w obrazie użytkowników, tworzonym przez poszczególnych projektantów. Po trzecie, wyraźne przedstawienie częstości występowania cech pomoże wszystkim zrozumieć, jak dane decyzje architektoniczne zależą od danych cech zbioru użytkowników. Nawet tego rodzaju nieformalna analiza wrażliwości produktu na potrzeby rynku jest cenna. Gdy jednak okaże się, że bardzo ważne decyzje mogą zależeć jedynie od domysłów odnośnie do jakiejś wartości, to warto ponieść dodatkowe koszty na uzyskanie lepszych jej szacunków. (System gIBIS, opracowany przez Jeffa Conklina, jest narzędziem do formalnego i dokładnego prześledzenia decyzji projektowych i dokumentowania racji za podjęciem ich4. Nie miałem okazji do korzystania z niego, ale sądzę, że naprawdę może być bardzo przydatny).

Podsumowując: należy na piśmie sprecyzować domniemane cechy zbioru użytkowników. Znacznie lepiej być zdecydowanym i mylić się, niż być niezdecydowanym. Jak to jest z rozdziałem „Syndrom drugiego systemu w życiu”? Pewien wnikliwy student zauważył, że w swej książce podaję receptę na katastrofę: „Należy zaplanować dostarczenie drugiej wersji każdego nowego systemu” (rozdz. 11), a przecież w rozdziale 5 uznaję drugi system za najniebezpieczniejszy, jaki się w życiu projektuje. Muszę przyznać, że dałem się złapać.

Sprzeczność ma jednak charakter bardziej językowy niż rzeczywisty. „Drugi” system, opisany w rozdziale 5, to drugi system w życiu wprowadzany do użytku, w którym chce się zastosować nowe rozwiązania i upiększenia. „Drugi” system, opisany w rozdziale 11, to druga próba zbudowania czegoś, co powinno być pierwszym systemem wprowadzanym do użytku. Buduje się go przy wszystkich ograniczeniach harmonogramu, talentu i niewiedzy, cechujących nowe zamierzenia – ograniczeniach, które narzucają dyscyplinę zachowania szczupłości produktu.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.