Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na spawcza? Kurs edukacyjny!

Przy mnie zachowuje się inaczej niż w domu swoich rodziców cz. II

Młoda kobieta wyczuwa ten związek w czasie pierwszej niedzielnej wizyty w domu rodzinnym swojej nowej miłości. Ojciec i młodzi gawędzą sobie rozparci wygodnie w fotelach, podczas gdy matka dwoi się i troi, podaje drinki, nakrywa do stołu, serwuje obiad. Ani ojciec ani syn nie spieszą z pomocą, nie dziękują, przyjmują usługi matki za coś oczywistego. Po obiedzie matka idzie do pracy – jest pielęgniarką – a młoda kobieta popada w przygnębienie, z którego trudno jej się otrząsnąć. Próbuje z nim walczyć – to jest w końcu jego dom rodzinny, w którym utrwaliły się takie, a nie inne wzory i trudno za to obwiniać jej ukochanego. To w końcu rodzice określili ich wzajemne stosunki. Przypuszcza, że w innym otoczeniu ich syn będzie się z pewnością zachowywał inaczej. Ale ku jej przerażeniu jego postępowanie się nie zmienia. Po prostu dotychczas nie zauważała tego, lecz teraz wyczulona przez wizytę u jego rodziców obserwuje, że także w kręgu przyjaciół nie bierze się za żadną pracę, chociaż spotkali się po to, aby wspólnie przygotować i zjeść kolację. Nie przejawia też żadnego poczucia winy. Przyłącza się raz do jednych, raz do drugich, opowiada zabawne historyjki i nagle musi załatwić kilka ważnych telefonów. W żadnym stopniu nie przyczynił się do posiłku, który stoi na stole. Ona prorokuje, że będzie to stałe źródło konfliktów między nimi.

Związki rodzinne, które później mają wpływ na wzory zachowań partnerskich powstają w codziennym powszednim życiu, Przykład: mamy rodzinę składającą się z matki, ojca, syna i córki.

Brak autonomii powiązany jest często ze strachem przed utratą partnera

Z biegiem czasu utworzyły się w niej koalicje: ojciec – córka i matka – syn. Mogło to się stać w sposób zupełnie pozbawiony dramatyzmu. Może nawet nie zdawali sobie sprawy z tego, że przy stole matka częściej zwracała się do syna, a ojciec do córki, że matka z synem i ojciec z córką mają podobne zainteresowania i że to ich do siebie zbliżyło. Ojciec jest na przykład fizykiem. Córka, ulubienica tatusia, błyszczy w szkole na fizyce i matematyce (rzeczywiście biografie wybitnych pań-naukowców potwierdzają ich bliskie związki z ojcami o podobnych zainteresowaniach). Ojciec jest zachwycony, obsypuje ją pochwałami. Córka jest dumna i szczęśliwa, ale jednocześnie rozwija się jej zależność od ojca, która później utrudni jej drogę do samodzielności. Młoda kobieta jest i będzie przede wszystkim ulubienicą tatusia. Taki wzór związku zostanie później przeniesiony na związek miłosny, w którym partner chcąc nie chcąc musi wejść w rolę ojca. Pod wpływem każdej pochwały, córka będzie rozkwitała, a każda krytyka spowoduje jej załamanie.

Brak autonomii powiązany jest często ze strachem przed utratą partnera (czytaj: z zazdrością). W fazie przekształcania kobie- ta-córka będzie ciągle żądała od partnera: „Patrz tylko na mnie! Kochaj mnie! Wspieraj mnie! Pomagaj mi tak, jak to robił ojciec”. Zaiste byłby to dziwny zbieg okoliczności, gdyby partner zaakceptował taki stan rzeczy. Można się też obawiać, że konflikty między nimi zakończą się dopiero wtedy, gdy oboje przejrzą mechanizmy kierujące rozwojem ich związku.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.