Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na spawcza? Kurs edukacyjny!

PSYCHOSOMATYCZNE A ORGANICZNE PRZYCZYNY CHORÓB CZ. II

Kiedy szykują się do dłuższej podróży, wyobrażam sobie całą jej scenerię – jak w lustrze – i widzę siebie samego bezpiecznego i rozluźnionego. Programuję się na wspaniałą, relaksującą wycieczkę.

Jeżeli w stanie alfa nachodzą mnie jakiekolwiek myśli negatywne, lub sączyć się we mnie zaczyna obawa przed atakiem lęku, mówię sobie, „skreślam, skreślam” i powracam do wyobrażeń relaksującego miejsca.

A kiedy zaczynam mieć myśli negatywne już w czasie podróży lub zaczynam rozważania typu „a co będzie jeżeli…”, mówię sobie głośno, „skreślam, skreślam” i stosuję „technikę trzech palców”, aby znaleźć się w miejscu, gdzie czuję się bezpiecznie. Technika ta za każdym razem skutecznie pomagała mi i pomaga w uspokojeniu się i zrelaksowaniu. ’ ’

U Brada Koblentza mogły wystąpić rozmaite zaburzenia psychosomatyczne, prowadzące do poważnych objawów fizycznych. Chroniczny lęk mógł, na przykład, wpływać na wydzielanie soków żołądkowych i stać się przyczyną owrzodzenia przewodu pokarmowego. Kiedy jednak przystąpił do analizowania swoich problemów w stanie alfa, obie półkule jego mózgu wspólnie znalazły rozwiązanie.

Dlaczego nie uczą nas tego w szkole? Przecież jest to tak istotne dla ludzkiego zdrowia, tak proste, szybkie i skuteczne. Dla chorego, psychosomatyczne problemy zdrowotne nie są czymś urojonym. Są jak najbardziej prawdziwe. W wyobrażeniach mogą mieć swój początek, lecz wyobraźnia jest twórcza i dlatego właśnie stają się rzeczywiste. Lekarz często nie może wykryć tych problemów, podchodząc do nich w sposób zewnętrzny, obiektywny. Ich wewnętrzny, subiektywny początek może sprawiać, że nie są jeszcze dostępne oglądowi zewnętrznemu. Najlepszym zatem terapeutą dla osoby we wstępnej fazie psychosomatycznych zaburzeń zdrowotnych jest ona sama.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.