Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na spawcza? Kurs edukacyjny!

Samodyscyplina – syndrom drugiego systemu w życiu

Pierwszy projekt architekta jest zazwyczaj oszczędny i czysty. Architekt zdaje sobie sprawę, że nie wie, co robi, a zatem robi to starannie i z dużą powściągliwością. Podczas opracowywania pierwszego projektu przychodzą mu do głowy różne upiększenia. Chowa je jednak do szuflady, żeby wykorzystać „następnym razem”. Prędzej czy później pierwszy system jest gotowy, a architekt, uwierzywszy w siebie i wykazawszy się opanowaniem tej klasy systemów, jest gotowy do budowania następnego.

Drugi system jest najniebezpieczniejszy ze wszystkich, jakie człowiek projektuje. Kiedy buduje trzeci i następne, potrafi wyciągnąć wnioski ze swoich wcześniejszych doświadczeń. Wie, które elementy jego doświadczeń mają charakter jednostkowy, a które nadają się do uogólnienia.

Powszechnie daje o sobie znać tendencja do przesadnego projektowania drugiego systemu, do wprowadzania w nim nowych rozwiązań i upiększeń, które zostały odłożone na bok przy projektowaniu pierwszego systemu. A wynik jest taki, jak mówi Owidiusz: powstaje wielka sterta. Weźmy na przykład architekturę IBM 709, przyjętą później w 7090. Było to już rozszerzenie skutecznego i czystego 704. Zbiór operacji był tak urozmaicony i tak duży, że na ogół korzystało się zaledwie z połowy.

Jeszcze jaskrawszym przykładem jest architektura, implementacja, a nawet realizacja komputera Stretch. Ludzie, którzy brali udział w tym przedsięwzięciu, dali upust swoim inwencjom twórczym. Dla większo- ści z nich był to drugi system w życiu. Jak powiedział Strachey w pewnej recenzji:

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.