Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu na spawcza? Kurs edukacyjny!

Wmiatanie śmieci pod dywan

Kiedy kierownik pierwszej linii widzi, że jego mały zespół ma opóźnienia, rzadko kiedy ma ochotę pobiec ze swoim zmartwieniem do szefa. Łudzi się, że zespół sam to nadrobi albo że on osobiście znajdzie sposób na kłopoty lub przeprowadzi reorganizację, żeby rozwiązać problem. Po co martwić szefa? Jak na razie, wszystko jest w porządku. Kierownik jest właśnie po to, żeby rozwiązywać takie problemy. A szef ma tak dużo problemów, że nie potrzeba mu nowych. Wszystkie śmieci wmiata się więc pod dywan.

Każdemu szefowi potrzeba jednak dwóch rodzajów informacji: o odchyleniach od planu, które wymagają podjęcia przez niego odpowiednich działań, i o stanie prac, żeby wiedział, jaka jest bieżąca sytuacja3. Chodzi w tym wypadku o informacje dotyczące stanu prac wszystkich podległych mu zespołów. Uzyskanie prawdziwego obrazu tego stanu jest rzeczą trudną.

Występuje tu istotna sprzeczność interesów kierownika pierwszej linii i szefa. Kierownik pierwszej linii obawia się, że jeśli powiadomi szefa o swoim problemie, spotka się to z natychmiastową jego reakcją. Działanie takie uprzedzi wszelkie ruchy kierownika, naruszy jego autorytet, popsuje jego plany. Jeśli więc uważa, że sam poradzi sobie z problemem, woli nic nie mówić o nim szefowi.

Szef ma do dyspozycji dwie metody zaglądania pod dywan. Powinien stosować obie. Pierwsza to ograniczanie konfliktu ról i zachęcanie podległych mu kierowników do dzielenia się informacjami o stanie prac, a druga to podnoszenie dywanu.

Ograniczanie konfliktu ról. Przede wszystkim szef musi rozróżnić informacje stanowiące podstawę działania i informacje o stanie prac. Musi uważać, żeby nie zajmować się problemami, które podlegli mu kierownicy mogą rozwiązać sami, i żeby nigdy nie rozwiązywać problemów w czasie, kiedy wyraźnie dokonuje jedynie przeglądu stanu prac. Znałem pewnego szefa, który zanim skończył czytać pierwszy akapit sprawozdania o stanie prac, chwytał za słuchawkę telefoniczną, żeby wydać stosowne polecenia. Taka reakcja z całą pewnością przeszkadza w uzyskaniu pełnej informacji.

Kierownik, który wie, że jego szef przyjmie sprawozdanie o stanie prac bez paniki i nie podejmuje żadnych pochopnych działań, przyzwyczaja się z czasem do podawania rzetelnych informacji.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.